sobota, 30 sierpnia 2008

sigurrrrrrrrrrros

wart było.






marzi


panna to-są-fioletowe-kolczyki-w-sam-raz-na-sigur
i panna solarka
20 metrów od miejsca koncertu
kilka kilometrów od centrum
kilkanaście kilometrów od domu


przed


(mojeulubione2)


marzi



a z nieba spadł śnieg.
nie było sensu robić zdjęcia w trakcie koncertu.



"jestem przeciętna. (...) interesowałam sie fotografią. (...) robiłam zdjęcia np. swoich stóp,.. wiesz każda dziewczyna w tym wieku takie robi."
lost in translation
(międzysłowami)



wiem że nie wyglądam-y
ale właśnie tak
wyglądam-y po
koncercie


po


(mojeulubione1)



park sowińskiego
nocą





coś więcej niż bilboard






przystanek
przesiadówa
pomiędzy 2-3
nocy porą
witrynazlampami




marzi
nocą w stolicy blasku



warsaw towers




dworzec centralny
nocą.
nie tak straszny jak go pisują.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

tylko pozazdrościć ! :)

a.